poniedziałek, 1 lutego 2016

BLOOD-C


Coś dla ludzi fascynujących się, krwistymi pojedynkami, gdy katana zostaje umiejętnie wprawiona w ruch chudymi rączkami ślicznej licealistki. Historia usłana zagadkami, a główna bohaterka z pozoru niezdarna, wieczorem staje się demonem i chroni miasteczko przed potworami zwanymi "Starszymi".

Taka właśnie jest Saya

Anime nie zaczyna się zbyt ciekawie, ale już w pierwszym odcinku zaczyna się akcja :D bardzo mi się spodobało to, że Saya przypomina mi trochę z charaktery Lucy (Elfen Lied), a kochałam ją, tak jak po obejrzeniu Blood-C też kocham Sayę.

 Anime składa się z 12 odcinków, a zakończenie wskazuje również na drugi sezon, jednak do tej pory nic na ten temat nie wiadomo. 
Jest jeszcze pełnometrażowy film pod tytułem Blood-C: The Last Dark, i jest on nakręcony na podstawie mangi, niestety też tylko do momentu zakończenia anime. Nie było mi dane jeszcze go obejrzeć, więc możecie podzielić się wrażeniami w komentarzu :)

Może najpierw coś o muzyce? :)

Cóż, opening - "Spiral" niczego sobie. Mógł być lepszy, ale mógł też być gorszy. Oglądałam za każdym razem, ponieważ fajnie się oglądało ;P Endingu nie słuchałam, ale też nie był denerwujący.
Jeszcze chcę dodać, że podczas akcji wkradała się w tło pewna melodia, którą pokochałam i to dzięki niej tak wysoko ocenię muzykę.




Moja Ocena Muzyki:

Nie była irytująca, a tło cud-miód, więc
 6/10


Teraz kreska :)

Co by tu rzec ... Anime mimo, że stosunkowo stare trzyma poziom, kreska bardzo mi się spodobała, dla przykładu macie tutaj naszą bohaterkę i jej przyjaciółki bliźniaczki (Nono i Nene)


Oprócz postaci, bardzo podobały mi się wymyślne potwory z którymi mierzyła się Saya. Oto Starsi, a raczej jeden z nich ;)




Moja Ocena Stylu:

Nie jest to mój ulubiony nowoczesny styl, ale bardzo mi się podoba!
9,5/10


Fabuła :)

Na ten temat to mogłabym pisać i pisać... Ale nie chcę spoilerować xd A więc przedstawię Wam tylko w skrócie, o czym jest anime. Znacie już Sayę, a ona pozostali:


Nie będę przedstawiać wszystkich, bo nie widzę w tym sensu. Powiem Wam natomiast, że Saya żyje w świątyni wraz ze swym ojcem, jest niezdarna, ale zawsze pomocna i wesoła, codziennie chodzi do szkoły i śpiewa piosenkę. Ma swoich przyjaciół, ale życie kapłanki jest ciężkie, ponieważ obiecała że będzie ich chronić przed strasznymi potworami które napadają wioskę:


Saya nawet nie wie, czym są Starsi, ma tylko jedną misję - niszczyć ich. Sprawa się trochę komplikuje, gdy w głowie dziewczyny pojawiają się dziwne "wizje", a ona nie może sobie z nimi poradzić.
I co to za uroczy piesek? :3


 By dowiedzieć się co one oznaczają musicie obejrzeć anime :D

Moja Ocena Fabuły:

Genialnie oryginalnie, wspaniale i wciągająco
10/10


Ciekawostki i dopowiedzenia :)

Mangi nie czytałam, ale chyba się zabiorę za czytanie. Ponieważ muszę się dowiedzieć co się stanie dalej!

Anime dla fanów krwistych horrorów pokroju "Higurashi no Naku Koro Ni", bądź "Elfen Lied". Dużo krwi, dużo śmierci, nieprzewidywalne zwroty akcji, znakomicie rozwinięte walki, czyli wszystko co powinno być w dobrym horrorze :) Tylko jeśli chcecie się bać, to to anime nie dla Was, tu po prostu jest drastycznie ;)
Dajcie +1 jeśli się podobało :3 albo skomentujcie jeśli coś było nie tak ;) Saya na was patrzy :P


OGÓLNA OCENA BLOOD-C

Wspaniałe, czegoś takiego od dawna szukałam :)
9/10


A przynajmniej taka jest moja ocena :*  Jestem Alice Louve. Napisałam własną recenzję. A wy napiszcie w komentarzach co wy sami sądzicie o tym anime, bądź mandze :) 
Możecie dawać też propozycje. Co mam ocenić następnym razem? :D

~~~~~~~~~~~~~~~~

Na stronie głównej po prawej stronie jest możliwość zasubskrybowania mojego bloga. Wystarczy podać email, na który będą przychodzić informacje, że dodałam kolejny wpis :)

czwartek, 23 lipca 2015

GRISAIA NO KAJITSU


Postanowiłam tym razem wyrazić własną opinię o anime, które nie jest jeszcze bardzo popularne, ponieważ jest stosunkowo nowe ;) No i oczywiście mam nadzieję, że po przeczytaniu mojej recenzji weźmiecie się do oglądania :)

Głównych bohaterów jest dość sporo ;P Ponieważ tak naprawdę każda postać z osobna odgrywa ważną rolę ale anime opowiada głównie o losach pięciu dziewczyn, które widać wyżej. Są to [od lewej] Irisu Makina, Komine Sachi, Matsushima Michiru, Sakaki Yumiko oraz Suou Amane. A towarzyszy im tajemniczy Kazami Yuuji.



Seria GRISAIA składa się z trzech sezonów: 

Grisaia no kajitsu zawiera 13 odcinków. 
Grisaia no meikyuu jest to film trwający 47 minut. 
Grisaia no rakuen zawiera 10 odcinków. 

W mojej recenzji skupię się na wszystkich sezonach oraz na każdym z osobna ;) Oceny jednak dotyczyć będą całej serii. 


Może najpierw coś o muzyce? :)

Cóż... Co by tu powiedzieć. Mnie się podobała :) Soudtrack nie był jakiś mega wybitny ale przyjemny dla ucha i to mi wystarcza ^^ Dlatego też nie będę się zbytnio rozpisywać na ten temat. 


Moja Ocena Muzyki:

Podobało mi się :D
 8.5/10


Teraz kreska :)

Piękna i nowoczesna. Taka jaką lubię najbardziej. I oczywiście jak to w ecchi wszystko wyolbrzymione :P Znajdą się hejterzy, ale mnie tam pasuje taka kreska, co więcej... taką najbardziej lubię :P






Moja Ocena Stylu:

Kolorowo i uroczo :) Kawaiii <3
10/10


Fabuła :)

Akcja dzieje się w zamkniętej placówce w której uczy się pięć dziewcząt, które są 'inne'. Wyróżniają się od społeczeństwa. Ich spokój przerywa niespodziewane pojawienie się nowego ucznia. Jest to podejrzany i tajemniczy Yuuji Kazami. Życie dziewczyn wtedy się zmienia, ponieważ Kazami zaczyna powoli rozgryzać wydarzenia które stały się w przeszłości i przyczyniły się do przeniesienia jego koleżanek do tej Akademii. Powoli dowiadujemy się też kim tak naprawdę jest Yuuji.
Dopiero w drugim sezonie poznajemy przeszłość naszego bohatera. W trzecim sezonie natomiast dzieje się bardzo dużo, ponieważ wszystkie tajemnice wychodzą na jaw, a postacie muszą zmierzyć się z własną przeszłością, by moc wreszcie uwolnić się od złego losu i wziąć go we własne ręce.


Moja Ocena Fabuły:

Kocham to anime, tylko odejmuję pół pkt za zbytnie ulepszanie
9.5/10


Ciekawostki i dopowiedzenia :)

Mangi nie czytałam i nie będę. Jak zwykle :P

Sytuacje w anime są mocno podkolorowane i trochę na siłę wtrąca się tam temat ecchi. Pomimo tego cała fabuła wciągnęła mnie na całego i na prawdę mi się podobała. Już nie pamiętam jak wpadłam na tą serię, ale nie żałuję, że ją obejrzałam. Co więcej, chciałabym obejrzeć ją jeszcze raz! Pewnie będzie wiele osób które nie zgodzą się z moją opinią, ale mało mnie to interesuje, ponieważ każdy ma swoje zdanie ;)



OGÓLNA OCENA SERII GRISAIA

Serdecznie polecam ;D
9.5/10


A przynajmniej taka jest moja ocena :*  Jestem Alice Louve. Jestem Otaku. Napisałam własną recenzję. A wy napiszcie w komentarzach co wy sami sądzicie o tym anime, bądź mandze :) 
Możecie dawać też propozycje. Co mam ocenić następnym razem? :D

~~~~~~~~~~~~~~~~

Na stronie głównej po prawej stronie jest możliwość zasubskrybowania mojego bloga. Wystarczy podać email, na który będą przychodzić informacje, że dodałam kolejny wpis :)

czwartek, 9 lipca 2015

MIRAI NIKKI



W jakim anime rozdwojenie osobowości to normalka, a zabijanie dla zabawy to zwykłe igraszki?
W jakim anime nastolatkowie z gimnazjum są bardziej inteligentni i zaradni niż niejeden dorosły? 
W jakim anime coś tak naturalnego jak telefon może być zabójczą bronią? 
Oczywiście mam na myśli Mirai Nikki 

Głównymi bohaterami tego anime są Amano Yukiteru oraz Gasai Yuno.


Dwójka gimnazjalistów, którzy jakimś dziwnym sposobem zostali wciągnięci do gry na śmierć i życie. 
Akcja rozwija się powoli, bo pierwszy odcinek wcale mnie nie wciągnął, ale to była seria, którą polecało mi wiele osób, więc zabrałam się za to jednego dnia, a następnego skończyłam. Początkowo chciałam mieć to już po prostu 'za sobą', aczkolwiek gdy akcja zaczęła nabierać tępa zakochałam się w tej specyficznie wyimaginowanej i przesadnie dramatycznej fabule :)

Mirai Nikki znane również pod nazwą The Future Diary, albo Pamiętnik Przyszłości składa się z 26 odcinków. Jest też uzupełniająca OVA (Mirai Nikki Redial) którą warto zobaczyć, chociaż jak dla mnie jest zbyt... a dobra, bez spojlerów :D 
Dodatkowo znalazłam jeszcze coś takiego jak Ura Mirai Nikki (10 odc), ale napis "Gatunek: Komedia" zniechęcił mnie do wzięcia się za to ;) 


Może najpierw coś o muzyce? :)

Na początku towarzyszy nam piosenka 'Kuusou Mesorogiwi', która jest dynamiczna i wpada w ucho. Bardzo fajna, bo nadaje tępa. Za to drugi opening jest śpiewany po angielsku, a nie ma nic gorszego od Japończyków śpiewających w tym języku. Kompletna klęska. 

Endingi były nagrane w taki trochę mistyczny sposób co doskonale pasuje do fabuły. Ale nie były na tyle fajne by słuchać ich do końca. 

Ścieżka dźwiękowa była dobrze dobrana i nie mam co do tego zastrzeżeń. Styl tej muzyki idealnie zgrywał się z fabułą, a nawet potęgował odczucia. A skoro tak się działo to znaczy, że melodie były doskonale dobrane. 

Moja Ocena Muzyki:

Openingi i Endingi takie sobie ale ogółem soundtrack dobry więc ...
 7.5/10


Teraz kreska :)

Bardzo ładny, nowoczesny styl, czyli taki jak lubię najbardziej.


Wszystko ładnie dopracowane, ale nie bardzo podobały mi się tam ubrania. Styl rysowania włosów też w pełni niezadowalający. Animacja Deusa też mi się nie podoba.
Aczkolwiek nie jest bardzo denerwujące.


Moja Ocena Stylu:

Nie mam zastrzeżeń, a moja ocena to:
7/10


Fabuła :)

Cała historia opiera się na przeżyciach Yuki'ego, który jest zamkniętym w sobie dzieciakiem, który nie ma przyjaciół i który najwyraźniej nie chce ich mieć. Zapisuje wszystko co go spotka w pamięci telefonu. Ma swój własny wyimaginowany świat. Wieczorem zakrywa się kocem i żali się swojemu tajemniczemu przyjacielowi Deusowi.


Pewnego dnia właśnie on proponuje Yuki'emu pewien układ. Dzieciak się zgadza i w ten sposób, nie wiedząc o tym dołącza do gry na śmierć i życie. Okazuje się, że pamiętnik w jego telefonie przewiduje przyszłość. Mały jest oczywiście przerażony. Taka ciotka z niego ;P Za to Yuno... jest nienormalna. Ma poważny przypadek rozdwojenia osobowości :)


Nie będę dalej spojlerować. Powiem tylko, że jeśli szukasz anime w którym jest dużo krwi. I które lekko wystaje poza granice logicznego myślenia to coś dla Ciebie :) Ja uwielbiam psycho anime, a Mirai Nikki to najlepszy przykład z tego rodzaju.

Moja Ocena Fabuły:

Pod tym względem jedno z lepszych :)
9.5/10


Ciekawostki i dopowiedzenia :)

Mangi nie czytałam i nie będę. Jak zwykle :P
Warto obejrzeć ten Redial ponieważ to jest taka wisienka na torcie całej serii. 
Znajdzie się tam i wątek miłosny, rozterki życiowe, epickie walki, nieprzewidywane zwroty akcji. Czyli wszystko co powinno być w dobrym anime :) [tak wiem, piszę to za każdym razem ;P ]


OGÓLNA OCENA MIRAI NIKKI

Bardzo mi się podobało, bo moim zdaniem w dobrym anime przede wszystkim powinna być fajna i wciągająca fabuła.
8,5/10


A przynajmniej taka jest moja ocena :*  Jestem Alice Louve. Jestem Otaku. Napisałam własną recenzję. A wy napiszcie w komentarzach co wy sami sądzicie o tym anime, bądź mandze :) 
Możecie dawać też propozycje. Co mam ocenić następnym razem? :D

~~~~~~~~~~~~~~~~

Na stronie głównej po prawej stronie jest możliwość zasubskrybowania mojego bloga. Wystarczy podać email, na który będą przychodzić informacje, że dodałam kolejny wpis :)

środa, 24 czerwca 2015

GUILTY CROWN


Szalone połączenie Code Geass, Mirai Nikki i Tokyo Ghoul. Tak właśnie :D mam na myśli Guilty Crown

Fantastyka naukowa to idealny tag do tego anime. Głównymi bohaterami są Ouma Shu, Yuzuriha Inori oraz Tsutsugami Gai. 

Anime zaczyna się dość dynamicznie, chociaż jest też dużo przymulania. Według mnie jest to oczywiście potrzebne by wczuć się w postać i przeżywać wszystko razem z nią, ale niestety jakoś nie jestem tego zwolenniczką. Wolę "mniej gadania więcej akcji" xD I bądź co bądź nie zawiodłam się. 

Seria ma 22 odcinki. Oprócz tego jest jeszcze pełnometrażowe podsumowanie - 'Guilty Crown Kiseki: Reassortment'. Oraz 'Guilty Crown Specials' - 11 odcinków o charakterze komediowym.

Może najpierw coś o muzyce? :)

W pierwszym odcinku na przywitanie pojawia nam się piosenka Egoist "Euterpe" śpiewana przez Inori. Moim skromnym zdaniem ta melodia to dzieło sztuki, a tekst zapiera dech w piersiach. Przepiękne wykonanie. Cud-miód. Co do endingów... Pierwszy nawet mi się podobał - "Departures", a drugi - "Kokuhaku", nie przypadł mi do gustu na tyle by przesłuchać go całego. 

'Euterpe' jednak nie można do końca nazwać openingiem, ponieważ od drugiego do trzynastego odcinka towarzyszy nam piosenka "My Dearest", która według mnie jest okropna. Za każdym razem, kiedy słyszałam ten piskliwy początek i lekko niedopracowaną animację robiłam wszystko by jak najszybciej ominąć cały opening. 




Głos wykonawcy tej piosenki kompletnie nie pasował mi do wizerunku Inori, którą widać na obrazku powyżej. Pewnie są osoby, którym by się to podobało, jednak nie zaliczam się do nich.
Drugi opening - "The Everlasting". Nic specjalnego. Nie był zły, ale dobry też nie. 
W tym anime nie było openingu godnego słuchania, więc przy każdym odcinku je omijałam. 

Muzyka miała dużą rolę także w samej fabule i była w większości przypadków dobrze wykonana. Jednak kilka melodii nie wpasowywało się idealnie w przebieg akcji co mnie trochę zraziło do ogólnego spojrzenia na anime. Wiem, że dopasować dźwięk do fabuły jest niezwykle ciężko, ale w stosunku do innych serii tutaj mało się postarali. Jak na moje oko.


Moja Ocena Muzyki:

Nie powiem, że mi się muzyka całkiem nie podobała, bo była fajna, tylko całościowo w soundtracku było kilka niedociągnięć, dlatego za muzykę dam:
 7.5/10


Teraz kreska :)

Bardzo ładny, nowoczesny styl. Shu oraz Inori bardzo przypominają mi Yuki'ego i Yuno z Mirai Nikki.



Nie jestem pewna czy dobrze dobrałam obrazki, ale chyba widać podobieństwo, c'nie? 

Moja Ocena Stylu:

Nie mam zastrzeżeń i nie ma co więcej gadać :P
10/10


Fabuła :)

Od czego by tu zacząć...
Akcja dzieje się w przyszłości, dokładnie 2029 rok. Szybko dowiadujemy się, że 10 lat wcześniej miała miejsce katastrofa nazwana 'Lost Christmas" ('Stracone Święta'). Poznajemy też Oumę Shu, który jest lekko zagubionym we własnym świecie nastolatkiem.
Ogólnie rzecz ujmując cały zarys fabuły wydaje mi się szalonym połączeniem Code Geass Tokyo Ghoul, jak zresztą napisałam na początku. Dlaczego? Nie chcę spoilerować, aczkolwiek...

Code Geass, dlatego bo mecha i dużo myślenia o strategii
Zakon Czarnych Rycerzy -> Dom Pogrzebowy
Zero -> Shu
Mogłabym jeszcze dużo wymienić, ale tego się nie da opisać. Konieczne jest obejrzeć, żeby sobie porównać, a podobieństw jest bardzo dużo. Tak samo przy porównaniu z Tokyo Ghoul. Shu jest tak zmienny jak Kaneki. Rozwija się wraz z akcją.

Mimo wielu podobieństw akcja tego anime jest specyficzna i ciekawa. Lubię, gdy w anime coś się dzieje, a tam tego nie brakowało.
Jeśli chodzi o bohaterów... to każdy był zmienny jak pory roku xD Jak się zakochałam w jednej postaci to nagle zmieniała się tak, że zaczynałam ją nienawidzić, żeby potem znowu ją pokochać. Totalny mindfuck, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu :D

Moja Ocena Fabuły:

Nie ma lipy, ale też nie jakieś wyjątkowe arcydzieło
8.5/10


Ciekawostki i dopowiedzenia :)

Mangi nie czytałam i nie będę. Tych komediowych Speciali też nie oglądałam i jakoś mnie do tego nie ciągnie, chociaż kto wie. 
Ciekawe anime i warte zobaczenia. Ma charakter i oryginalny pomysł, ale zbyt mocno przypomina mi te trzy klasyki które wspomniałam wyżej. 
Znajdzie się tam i wątek miłosny, rozterki życiowe, epickie walki, nieprzewidywane zwroty akcji. Czyli wszystko co powinno być w dobrym anime :)


OGÓLNA OCENA GUILTY CROWN

Bardzo fajne, ale 'dupy nie urywa' :P
8,5/10


A przynajmniej taka jest moja ocena :*  Jestem Alice Louve. Jestem Otaku. Napisałam własną recenzję. A wy napiszcie w komentarzach co wy sami sądzicie o tym anime, bądź mandze :)

~~~~~~~~~~~~~~~~

Na stronie głównej po prawej stronie jest możliwość zasubskrybowania mojego bloga. Wystarczy podać email, na który będą przychodzić informacje, że dodałam kolejny wpis :)

środa, 17 czerwca 2015

SHINGEKI NO KYOJIN


Postanowiłam, że jako pierwsze zrecenzuję moje pierwsze anime. Jest ono w moim top 10.

Mam oczywiście na myśli Shingeki no kyojin (Snk)! Lub bardziej powszechna nazwa: Attack on Titan (AoT).

Głównymi bohaterami są Eren Jaeger, Mikasa Ackerman i Armin Arlert.


Już w pierwszym odcinku anime potrafi zaskoczyć. Akcja rozwija się szybko. Przynajmniej dla mnie. Mimo, że wiele rzeczy się dzieje są także sceny/sytuacje pokazujące wyjątkowe i wyróżniające się charaktery poszczególnych postaci.

Ubóstwiam to anime, bo było moim pierwszym, ale i tak uważam, że każdy powinien chociaż obczaić o co tam chodzi, bo historia naprawdę jest dobrze napisana. Jest kilka osobnych wątków, które może w pewien sposób się łączą, ale o tym pewnie będzie dopiero w drugim sezonie >-<

Pierwszy sezon zawiera 25 odcinków. Do tego jeszcze jest OVA - trzy odcinki oraz 'Attack on Titan; No Regrets' - dwa odcinki, opowiadające historię Levi'ego (bardzo fajne muszę przyznać :)

Może najpierw coś o muzyce? :)

"Sie sind das essen und wir sind die Jager!" (w luźnym tłumaczeniu "Ty jesteś łowcą Oni zwierzyną")

Tym zwrotem zaczyna się pierwszy opening Snk. Tytuł to 'Guren no yumiya'. Piosenka daje niezłego kopa i świetnie pasuje do całej serii. W drugiej połowie jednak opening jest inny. 'Jiyuu no tsubasa'- taki jest tytuł. Drugi op mnie osobiście się nie podoba, ze względu na melodię, bo tekst sam w sobie jest dobry. Za to 'Guren no yumiya' słucham bardzo często. Ta piosenka naprawdę poprawia humor :D Sprawia, że aż chce się walczyć! xD Ale żeby odczuwać takie emocje chyba trzeba najpierw obejrzeć Snk no i zapoznać się z tekstem, a w każdym razie mnie to pomogło pokochać tą piosnkę jeszcze bardziej <3

Co do endingów wypowiadać się nie będę, bo nie słucham, nie lubię. No cóż :)

Reszta soundtracku, czyli wszelkie melodie i dźwięki występujące w anime są świetnie dobrane i idealnie podkreślają rozwój akcji.

Moja Ocena Muzyki:

Gdyby nie zepsuli drugiego openingu ocena byłaby wyższa, ale tak to jestem zmuszona dać tylko  8,5/10


Teraz kreska :)

Jedna z lepszych jakie widziałam. Bardzo ładne postacie, każdy szczegół dopracowany. Po prostu genialne ;3 (dawno to oglądałam i mogę trochę koloryzować ;P) Tytani są super wymyśleni, te wszystkie sprzęty Zwiadowców, są po prostu niesamowite. W strojach się zakochałam ;3 mega kawaii 


Moja Ocena Stylu:

Nie mam zastrzeżeń. Dlatego nie będę czuła się nieuczciwie, jeśli postawię za kreskę 
10/10


Fabuła :)

Tak jak już wspomniałam. Historia jest genialna i wyjątkowa. Hajime Isayama, czyli twórca mangi odwalił kawał dobrej roboty. Nie będę tu rzucać spojlerami bo nie taki jest mój cel ;) mam Was zachęcić do obejrzenia. A to anime NAPRAWDĘ WARTO ZOBACZYĆ! Niepowtarzalna koncepcja na anime i w dodatku świetnie wykonana. Totalny respekt (y) 

Głównych bohaterów wymieniłam wcześniej, ale powiem jeszcze raz. Charakterystyka każdej osoby z osobna jest przemyślana i wyraźnie zaznaczona. Chyba wszyscy bohaterowie mi się podobają na swój sposób. 
Nie chcę wam z góry narzucać mojej interpretacji i mojego sposobu myślenia o poszczególnych postaciach. Myślcie sami i podzielcie się przemyśleniami w komentarzach :D 


Moja Ocena Fabuły:

Urzekła mnie ta historia (i mówię to bez sarkazmu ;P) definitywnie
10/10


Ciekawostki i dopowiedzenia :)

Chciałam dopisać, że mangi nie czytałam, i chyba nie żałuję. Jakoś nie przypadła mi tam kreska, po za tym w tym anime jest tak wszystko świetnie skomponowane, że brakowałoby mi na pewno chociażby tej muzyki w tle. 
Ciekawe i wciągające anime. 
Shounen - więc bądź co bądź ta seria jest dla wszystkich
Znajdzie się tam i wątek miłosny, rozterki życiowe, epickie walki, nieprzewidywane zwroty akcji. Cudo dla każdego Otaku :) 

Dodatkowo powiem, że małymi kroczkami zbliża się drugi sezon. Podobno ma być pod koniec przyszłego roku. Czemu tak późno? Czytałam troszkę, ale z niezbyt wiarygodnych moim zdaniem źródeł. W każdym bądź razie dopiero co pokazał się film 'Guren no yumiya', czyli pełnometrażowa ekranizacja pierwszych bodajże 14 odcinków (czy coś koło tego). Lada moment pokarze się druga część pt. 'Jiyuu no tsubasa', która będzie zawierała pozostałą część odcinków. Nie oglądałam jeszcze pełnometrażówki, więc jak ktoś oglądał to niech się wypowie czy warto :) W związku z tymi filmami, nie opłacałoby się wydawać teraz drugiego sezonu, c'nie? Dlatego ma być dopiero w przyszłym roku. Może to dobrze może to źle, nie wiem. 

OGÓLNA OCENA SHINGEKI NO KYOJIN

Bardzo fajne, ale mnie naprawdę ciężko zadowolić :D 
9,5/10


A przynajmniej taka jest moja ocena :*  Jestem Alice Louve. Jestem Otaku. Napisałam swoją pierwszą recenzję. A wy napiszcie w komentarzach co wy sami sądzicie o tym anime, bądź mandze :)